Znacie powiedzenie "wyglądać jak milion dolarów", kojarzące się z błyskotliwą rolą Audrey Hepburn
w filmie "Śniadanie u Tiffaniego" ? Zjawiskowa uroda plus słynna czarna sukienka, od której podobno wywodzą się wszelkie "małe czarne" dają efekt niezwykły. Kto poprzestanie na delektowaniu się zewnętrznym wymiarem głównej postaci tego filmu, tego uwagi umknie jej wewnętrzne Ja: małe, przerażone światem dziecko, które rozpaczliwie szuka namiastki bezpieczeństwa dla siebie i swego brata. Czy zdoła kiedykolwiek naprawdę komuś zaufać? Czy odważy się wyjść ze swej wewnętrznej twierdzy? Ostatnia scena filmu rozgrywa się w strugach deszczu i jest niezwykle przejmująca.
Warto do niej dotrwać...
Agnieszka
PS. To nie jest film familijny ani film dla młodziutkich nastolatków. By prawdziwie pojąć i przeżyć "Śniadanie u Tiffaniego" potrzeba pewnej życiowej dojrzałości.
w filmie "Śniadanie u Tiffaniego" ? Zjawiskowa uroda plus słynna czarna sukienka, od której podobno wywodzą się wszelkie "małe czarne" dają efekt niezwykły. Kto poprzestanie na delektowaniu się zewnętrznym wymiarem głównej postaci tego filmu, tego uwagi umknie jej wewnętrzne Ja: małe, przerażone światem dziecko, które rozpaczliwie szuka namiastki bezpieczeństwa dla siebie i swego brata. Czy zdoła kiedykolwiek naprawdę komuś zaufać? Czy odważy się wyjść ze swej wewnętrznej twierdzy? Ostatnia scena filmu rozgrywa się w strugach deszczu i jest niezwykle przejmująca.
Warto do niej dotrwać...
Agnieszka
PS. To nie jest film familijny ani film dla młodziutkich nastolatków. By prawdziwie pojąć i przeżyć "Śniadanie u Tiffaniego" potrzeba pewnej życiowej dojrzałości.